Pięściarskie emocje we włoskim Canale Monterano

Stowarzyszenie „Boks” Lubin wraz z reprezentacją województwa mazowieckiego udało się do Włoszech na mecz międzypaństwowy z regionem Lazio. Na ringu mogliśmy oglądać wychowanka naszego klubu.

Stowarzyszenie „Boks” Lubin reprezentowali Jakub Rajczewski i Szymon Mazij. Dla Jakuba wyjazd był bardziej szkoleniowy i zapoznawczy z inną kulturą, gdyż ostatecznie nie miał przeciwnika w swojej kategorii. Do ringu wyszedł natomiast Szymon Mazij, który praktycznie przez trzy rundy dyktował swoje warunki. Na taki występ czekaliśmy długo! Nasz wychowanek obudził w sobie przysłowiowego lwa! Już chyba dawno nie oglądaliśmy tak zaciętego pojedynku w wykonaniu naszego zawodnika. Wykorzystał wszystkie atuty i w wielkim skupieniu nie dał się zaskoczyć rywalowi. Przez obserwatorów Szymon powinien walkę wygrać, ale umówmy się, we Włoszech się nie wygrywa. Pomimo tego faktu wynik był korzystny, bo remisowy! To wielki wyczyn dla perspektywicznego pięściarza, w którym drzemie jeszcze wiele potencjału. Każda akcja nie była przypadkowa, a Szymon zaprezentował naprawdę dojrzały boks.

Z nami byli reprezentacji okręgu warszawskiego, a w tym trener kadry narodowej juniorów Krzysztof Miałki, i przewodniczący działu wyszkolenia Okręgowego Związku Bokserskiego – Dariusz Karpiński. Łącznie Polacy rozegrali siedem pojedynków.

– Wynik był remisowy, co na włoskie sędziowanie jest wielkim sukcesem. Cieszy również fakt, że poza stricte sportową częścią wyjazdu, nasi pięściarze poznali inną kulturę i zwiedzili wspaniałe miejsca – podkreśla Krzysztof Miałki.

Polacy zwiedzili Rzym, a w tym Koloseum, Fori Imperiali, byli przy Fontannie Di Trevi, Scalinata di Trinità dei Monti, w Watykanie, a także w Castel Gandolfo (letnia rezydencja papieża). Znalazł się również czas, aby odpocząć trochę nad morzem w Cerveteri.

 

 

 

Dodaj komentarz